Muynaq Camp (UZ) – Khiva
(UZ) 450km
Kolejny dzień przyniósł kolejne naprawy samuraia, skończyły
się przygody z chłodnicą zaczęły z zakupem benzyny i utratą mocy w
dwóch cylindrach. Resztkami dobrej karmy dotarłyśmy do średniowiecznego miasta Khiva, gdzie w obrębie murów obronnych zamiast zasłużonego obiadu trzeba się
było wziąć za postawienie samuraia na koła. Sklep z częściami okazał się ciemną
piwnic pełną przeróżnych skarbów, a dobrzy ludzie wyrastający z pod ziemi
zrobili wszystko aby dzielny wojownik mógł jechać dalej. Następny przystanek
Buhara.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz